Szybkie niedziele
Edycja 1950 Mille Miglia to koszmar mgły, deszczu, półmroku, śliskich dróg i wypadków. To krajobraz usiany wrakami Ferrari. Lecz gdy zwycięska błękitna berlinetta 195 S z numerem startowym 724 minęła metę w Brescii, wysiadł z niej 22-letni młodzieniec nienagannie odziany w koszulę, krawat i dwurzędówkę. Jeszcze przed chwilą rywalizował z całą grupą zawodników Grand Prix.Teraz był już w roli ambasadora własnej marki. Prezentował to, czemu cała rodzina zawdzięczała sławę, prestiż i majątek.
2020-07-02
Czytaj więcej
